Podsumowanie 2021 i plany na 2022

Nowy rok więc najwyższa pora na małe podsumowanie poprzedniego 🙂 i plany na ten obecny – 22 🙂 

Był to „szalony” rok, pełen wzlotów i upadków, kryzysów i szczęścia 🙂 

Ale zacznij od samego początku…

Po przepracowanym w miarę dobrze zimowym okresie – a przynajmniej tak mi nie wydawało, pełen optymizmu, szykowałem się do pierwszego startu jakim był bieg Łemkowyna 150km. Jak to się skończyło to wszyscy wiedzą 😉 – pierwszy DNF. 

Następnie – bo chyba miesiąc później wystartowałem w biegu 6x Babia Góra – tzn taki był plan, bo ostatecznie ukończyłem bieg z 4-oma wbiegnięciami :/ 

Po dwóch średnio udanych startach, wiedziałem że musze coś zmienić, poprawić aby kolejne zawody ukończyć w lepszym stylu. A był to wyjątkowy dla mnie start – Gorce Ultra Trail 102km – to tutaj przebiegłem pierwszy raz 100 km. 

Dobrze przepracowany okres, zaowocował dobrym wynikiem i odbudowaniem pewności siebie – może nie byłem jakoś bardzo załamany ale po dwóch słabszych biegach potrzebowałem złapać wiatr w żagle. 

Dopełnieniem dobrego okresu był ostatni bieg – Ultra Chojnik – 70 z Hakiem, gdzie udało mi się podtrzymać dobrą formę i całkiem nieźle pobiec w tym wyścigu.

W poprzednim roku / sezonie popełniłem wiele „książkowych” błędów:

po 1 – źle zaplanowane starty. 

Zacząłem od najdłuższego dystansu na początku sezonu – gdzie w moim przypadku forma jeszcze nie jest na odpowiednim poziomie by mierzyć się z takimi dystansami – chodź na usprawiedliwienie dodam że było to podyktowane w dużej mierze zawirowaniami jakie spowodował COVID (przeniesione starty z lat poprzednich).

„Zaraz” po tym biegu wystartowałem w kolejnych, bardzo wymagających zawodach.  Zbyt krótki okres regeneracyjny, brak czasu na odbudowę formy – to wszystko miało bezpośrednie przełożenie na wyniki. 

po 2 – błędy w odżywianiu podczas zawodów. 

Z tym jest ciężko i nie zawsze da się wszystko przygotować / dostosować, szczególnie jak jest się Veganem. Przede wszystkim chodzi mi o punkty żywieniowe na biegach – brakuje mi tutaj opcji Vege w ciepłych posiłkach (tego mi  zabrakło w biegu 6 x Babia)  Najlepszym rozwiązaniem jest mieć swój support z ciepłym posiłkiem – wtedy głowa jest spokojna. 

po 3 – brak regeneracji / przetrenowanie

Nie potrafię odpuszczać – to jeden z moich treningowych grzechów – zbyt dużo intensywnych treningów, a za mało tych regeneracyjnych. Ciężko wmówić sobie że trzeba zwolnić, odpocząć a forma nie spadnie..

po 4 – zbyt mało treningów wzmacniających mięśnie wykorzystywane przy zbiegach i  same zbiegi. 

Tutaj nie jest prosto – bez przewyższeń ciężko jest poprawić te elementy i nie chodzi tu o samą technikę zbiegu, tylko o budowanie wytrzymałości i wzmocnienie nóg. Najczęściej jest tak że podczas długich zawodów sama końcówka to bieg w dół. Mając przebiegnięte 80-90 km biegnięcie do dołu nie jest takie proste, szczególnie gdy nogi jest bardzo ciężkie i każdy krok sprawia Tobie ból. 

Najważniejsze w tym wszystkim jest to by dostrzec swoje błędy i wyciągnąć wnioski – bo nic tak nie uczy jak własne błędy 🙂

Trochę liczb z 2021 roku:

4592,5 km – tyle przebiegłem 

431 h 16m – tyle czasu biegłem 🙂 

138826m – tyle metrów biegłem do góry 🙂 

252 – tyle biegowych treningów wykonałem 🙂 

40kg – tyle masła orzechowego zjadłem 🙂 

Oprócz tego a  raczej przede wszystkim mam super pamiątkę w postaci zdjęcia które zostało wykonane podczas biegu 6 x Babia Góra – mega 🙂 

Sezon zakończyłem w połowie Września i zrobiłem sobie 2 tygodniową przerwę od biegania. Całkowicie nie mogłem zrezygnować z aktywności dla tego ten okres spędziłem na rowerze 🙂 

Miałem też chwilę na przemyślenia i przygotowanie planu na kolejny sezon —> 2022

Po 1 – zmiany w treningach 

Pierwszy miesiąc to budowanie bazy – bieganie na mniejszych obrotach w 2 strefie tętna (w 5 stopniowej skali)

Po 2 – planowe tygodnie regeneracji. 

Układ jest prosty – 3 tygodnie konkretnych treningów i 1 tydzień regeneracyjny, tzn. mniejszy dystans i tempo. 

Po 3 – planowe starty w większych odstępach czasowych + jedna większa docelowa impreza + 3-4 mniejsze. 

Kalendarz startów jeszcze nie jest do końca wypełniony ale mniej więcej wiem gdzie i kiedy chcę wystartować. 

Zacznę od Zimowy Kamieńsk – 30km 

Następnie w Maju – przełożona impreza z 2020 roku – Toporna 100-tka – 100km 

Później chciałbym wystartować pod koniec sierpnia w Pomście Janosika – 110km – jak się uda zapisać. 

A na koniec postaram się znów wystartować w Ultra Chojnik – 70km. 

Oprócz tego planuje wyjechać w góry aby na spokojnie potrenować – do tej pory wyjeżdżałem tylko ze względu na zawody. 

Planuje spokojny rok pod kątem startów, ale za to bardziej chciałbym się skupić na budowaniu formy na 2023 rok – gdzie planuje wystartować w zawodach w których wypadłem słabo w 2021 roku i tam powalczyć.

Tak to było i tak to się zapowiada – co z tego wyjdzie ?? zobaczymy 🙂 Jak zawsze życie zweryfikuje… 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s