Gorce Ultra-Trail – moja pierwsza 100 tka.

Gorce Ultra-Trail

Biegi ultra zawsze kojarzyły mi się z dystansem +100 km. Po przebiegnięciu pierwszego ultramaratonu postawiłem sobie za cel ukończenie wyścigu na trzycyfrowym dystansie. Wybór padł na bieg Gorce Ultra-Trail (2018). Gorce – pasmo górskie leżące w Beskidach Zachodnich. Bieg organizowany na początku sierpnia ze startem w Ochotnicy Dolnej – malowniczo położonej miejscowości otoczonej dookoła górami.

IMG_20180809_183051

Lubań, Turbacz, Kudłoń, Mogielnica, Gorc to szczyty które zdobywamy podczas biegu na dystansie 102km. Łączna suma przewyższeń 4320m.

Organizatorzy biegu nie udostępniają „skrawka podłogi” w bazie zawodów dlatego noclegu należy poszukać  u mieszkańców Ochotnicy Dolnej – oczywiście odpowiednio wcześniej 🙂 gdyż zainteresowanie jest duże.

Pogoda identyczna jak w roku poprzednim – dzień przed zawodami gorąco a w dniu zawodów załamanie pogody….czyli klasycznie ulewa i duż spadek temperatury 🙂 Kilkanaście dni wcześniej intensywnie padało w tej okolicy co miało wpływ na stan szlaków po których była wytyczona trasa.

IMG_20190305_205902

Start o 4:00 z Centrum Ochotnicy Dolnej i biegniemy przez pierwsze 4km drogą asfaltową – jest do dobry moment na rozciągnięcie „peletonu” gdyż następnie zaczyna się wspinaczka dość wąskim szlakiem na Lubań. W nocy i przy padającym deszczu ciężko się wyprzedza na podbiegu więc przewagę warto wypracować wcześniej.  Docieramy na szczyt na którym każdy musi zameldować się na samej górze wierzy widokowej (pierwszy punkt kontrolny).  Po pierwszych 12 km zaczyna się zbieganie czyli „to co tygryski lubią najbardziej”  🙂 Wyłączam myślenie i lecę w dół po kamieniach i koleinach które pozostawiła ostatnia ulewa.

Zrzut ekranu 2019-03-6 o 22.09.20

Trasa pełna kamieni, błota ale także zielonych odcinków lub drewnianych stopni które po opadach deszczu stają się bardzo śliskie. Głowa cały czas skoncentrowana na trasie gdyż chwila nieuwagi może zakończyć się niebezpieczną kontuzją. Na ok 63km w Rzekach znajdował się przepak – dobry moment na przebranie się, wymasowanie zmęczonych nóg i naładowanie akumulatorów. Był tam także punkt żywieniowy na którym można było znaleźć wiele pysznych przekąsek przygotowanych przez koło gospodyń wiejskich, ciepłą zupę i napoje. Gorąca herbata rozgrzała przemarźnięty organizm (klasycznie nie miałem nic od deszczu i wiatru) i rozpocząłem samotną wspinaczkę na Mogielnicę. Na szczęście był to najniższy ze szczytów do zdobycia i pokonanie go nie było trudne chodź zmęczenie w nogach było już odczuwalne. Kulminacja zmęczenia przyszła na punkcie żywieniowym w Szczawie. Tam najchętniej zakończył bym bieg 🙂 Zakwaszenie mięśni było duże i o tyle wbieganie / wchodzenie nie było bolesne to już zbiegi odczuwałem na całym ciele. Do tego lekkie obtarcie kostki sprawiało ból przy stawianiu stopy na ziemi. A przede mną ostatnia góra – Gorc. I na dzień dobry czarny szlak. Na szczycie humor poprawiło mi słońce które wyszło zza chmur pierwszy raz w tym dniu 🙂 Do mety zbiegałem na „autopilocie” a energii dodawali turyści którzy byli na szlaku. Jeżeli słyszy się zagrzewające okrzyki to nie można biec spokojnie. Zaciskasz zęby i wyciskasz z siebie resztki energii.

Na mecie zameldowałem się z czasem 14:59:43. W kategorii open 31 miejsce.

Cieszyłem się z przebiegniętego dystansu jednak czasowo nie było to co sobie założyłem.

Wnosiki po biegu:

  1. Plecak z bukłakiem zamienić na kamizelkę biegową lub coś podobnego.
  2. Bukłak i bidony zamienić na softflaski.
  3. Zabrać ze sobą kurtkę przeciwdeszczową i wiatrówkę.
  4. Mniej żeli zawierających kofeinę.
  5. Okleić kostki by zabiezpieczyć się przed obtarciem.
  6. Zacząć biegać z kijkami by podczas biegu odciążyć nogi.
  7. Więcej uwagi przyłożyć do posiłki w przeddzień startu.
  8. Wprowadzić modyfikację do przygotowań dla dystansu większego niż 80km.
  9. Zwiększyć siłę biegową.

 

PS. Takie zwierzątka „domowe” mają mieszkańcy Ochotnicy Dolnej –> najlepiej 🙂

IMG_20180810_145016_1

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s